– To w obszarze danych należy upatrywać źródeł przewagi konkurencyjnej – mówił Tomasz Gruszka. – Nie lekceważcie konkurencji, która stosuje AI.

Czym strategia jest?

Zanim start-up zacznie budować swoją strategię pod kątem sztucznej inteligencji, warto sięgnąć do podstaw biznesu i przypomnieć sobie, czym w ogóle jest strategia. Według Tomasza Gruszki – planem na stworzenie wartości.  

W 1955 opublikowano pierwszy ranking 500 największych przedsiębiorstw w USA – opowiadał ekspert. Były to duże, renomowane marki, ale w krótkim czasie aż 90 proc. z nich zniknęło z rankingu. Jeśli patrzymy na statystyki dotyczące prognoz na najbliższą dekadę, mówił Gruszka,  to 40 proc., wyparuje z podobnego rankingu, bo zastępowanie firm jest coraz szybsze. Przywołał przykład Block Baster, firmy, która w latach 90. była potężna, ale została zastąpiona przez Netflix, który też nie od razu odniósł sukces. Zyski pojawiły się dopiero w 2013 roku wraz z filmem „House of cards”.

– Firmy, które przetrwały i które odnoszą sukces to te, które mają dobrą strategię i plan jak zbudować wartość dla swoich użytkowników. Netflix zrozumiał np., że streaming będzie zjawiskiem oczywistym, ale na właściwy moment czekał długo. Poprawna strategia spowodowała jednak, że stał się dużą, rentowną firmą dla swoich akcjonariuszy – mówił Tomasz Gruszka.

A czym strategia nie jest?

– Wiele firm publikuje strategie, które… nie są strategią. Opowiadanie o planach wdrożenia CRM, szeregu szkoleń, rozwinięcia produktu, wdrożenia systemu HRP to komfortowa czynność,  związana ze snuciem planów operacyjnych, na co wydamy pieniądze – przekonywał ekspert. I dodawał: strategia jest mniej komfortowa. Jest pewnym zintegrowanym zbiorem wyborów, pozycjonujących firmę w jakiejś domenie, sektorze. – Definiujcie, jeśli chcecie być lepsi od konkurentów, jak tę przewagę zbudujecie; jak chcecie grać i wygrywać. Strategia musi być spójnym zbiorem aktywności i planów, które są wykonalne, przetłumaczalne na konkretne działania, a w dłuższej perspektywie mogą zbudować wartość, za którą zapłacą wasi klienci.

Gruszka zapewniał, że choć trudno jest przewidzieć decyzje klienta i zmierzyć się z oczekiwaniami rynku w przyszłości, to trzeba sobie dziś zadać pytanie: jak ten świat będzie wyglądać w perspektywie 10 lat. Bez tego biznes się nie uda.

Jako książkowy wręcz przykład strategii, Gruszka podał przykład firmy Southwest. – Wiele firm lotniczych na pewnym etapie zajmowało się już tylko planowaniem operacyjnym, a Southwest postąpił całkiem inaczej. Poszukali rezultatu, który chcą osiągnąć, pola, na którym chcą działać i sposobu w jaki będą się realizować, by stać się substytutem dla przewoźników autokarowych. To prowadziło do pytań i odpowiedzi: jak konkurować z branżą autokarową? Trzeba zredukować koszty. Odpowiedzieli sobie na pytania i ustalili, że: będą latać tylko boeingami 737, tylko na krótkich trasach i nie będą sprzedawać biletów przez agentów, ale wyłącznie przez internet. Dodatkowo stosując szereg innowacji, także w pricingu, odnieśli sukces, bo poprawna strategia jest związana z z precyzyjnym odpowiedzeniem sobie na trudne pytanie.

Strategia w kontekście AI

– Zrozumienie sztucznej inteligencji ma kluczowe znaczenie dla biznesu – przekonywał Tomasz Gruszka. – Poprawne myślenie strategiczne, dotyczące tego jak ją umiejętnie wdrożyć, będzie decydujące. Z perspektywy ekonomicznej i finalnie – biznesowej, AI jest  zdolnością przewidywania, a koszty tej zdolności dramatycznie spadają – mówił ekspert. I wyjaśniał, że zdolność przewidywania, czyli predykcja jest użyciem danych, które znamy, by wygenerować dane, których nie znamy. Jest to i kluczowe, i jednocześnie niedoceniane.

Gruszka zwracał uwagę na fakt, że ekscytujemy się potencjałem AI kolejnej generacji, ale za rzadko korzystamy w biznesie z dostępnych narzędzi i możliwości przewidzenia tego, co może wydarzyć się w naszej firmie, bo posiada ona rozmaite dane, których wykorzystanie pozwala na budowanie strategii. – AI jest w tym zakresie przepotężna – mówił Gruszka. – Ma potencjał transformacyjny, którego nie doceniamy. Fakt, że staje się tańsza, pozwala na szersze jej stosowanie. Jeśli moce obliczeniowe stawały się coraz tańsze, to wiele rzeczy stało się problemami obliczeniowymi. Choćby fotografia, podawał przykład, która była problemem chemicznym a jest obliczeniowym. Dzięki szerszym możliwościom ekonomicznym, które tworzone są z rozwojem określonej technologii, pojawiła się innowacyjność. Więcej mocy obliczeniowej i tańszej pozwoliło na cyfryzację w fotografii.

Skoro więc predykcja jest coraz tańsza i coraz więcej problemów staje się problemami predykcyjnymi, to pozwoli to wykorzystać AI do rozwiązania określonego problemu. – Czy ktoś  z nas myślałby, że  samochód jest problemem predykcyjnym – pytał retorycznie Gruszka. – Jednak gdy zainstalujemy na nim szereg kamer i będziemy rejestrować zachowania kierowcy, to po zgromadzeniu danych jesteśmy w stanie postawić pytanie: co w danej sytuacji zrobiłby kierowca. Odpowiedź na nie to początek tworzenia samochodów autonomicznych. Ci którzy to rozumieją, wiedzą jak redefiniować problemy, będą w stanie iść dalej – podsumował, dodając: – Niemal w  każdym biznesie można redefiniować problemy, którymi się dotychczas zajmowaliśmy i w oparciu o które dostarczaliśmy wartość.

Czym ma być AI dla naszego biznesu

Warto spojrzeć jak firmy budują przewagę konkurencyjną – przekonywał ekspert. I podkreślał, że w tej kwestii sytuacja jest dość przewidywalna: albo przez wyróżnienie i unikalność, albo przez oferowanie jakiegoś taniego rozwiązania. – Kombinacja tych dwóch podejść pozycjonuje nas w kontinuum pewnej strategii. – Gdyby teraz do tego dodać AI, mówił Gruszka, to musimy odpowiedzieć: czy chcemy, żeby obniżyła koszty albo dostarczyła jakąś wartość, który pozwoli nam biznes robić lepiej, wyróżnić się bardziej.  

To w obszarze danych należy upatrywać źródeł przewagi konkurencyjnej – zapewniał ekspert.  – Odpowiedzi o strategię warto szukać wokół odpowiedzi na pytanie, które dane można użyć, a które trzeba pozyskać.

Jak mówił Tomasz Gruszka, większość badań mu znanych, sprowadza się niestety do tego, że łatwiej jest na razie wartość zbudować poprzez ograniczenie kosztów niż przez stworzenie nowej. Większość biznesów odczuwa niedosyt w zakresie potencjału AI w wyróżnieniu się na rynku, a więcej firm jest w stanie dość łatwo budować przewagę w oparciu o niskie koszty, także eliminując pracę ludzką.

Gruszka wskazywał na pewne przykłady wykorzystania AI w branży medialnej, w której niezmiennie liczy się i koncept, i technologia. – Model biznesowy czyli sposób w jaki tworzymy wartość też się zmienia. Jeśli spojrzeć na AI w mediach z perspektywy biznesowej, to np. agencja AP od 2012 roku tworzy content w oparciu o dobrze ustrukturyzowane  dane sportowe, giełdowe, pogodowe. To dawało ciekawe rezultaty, choć nie przełomowe. Gruszka opowiadał, że 13 razy firma zwiększyła liczbę depesz poświęconych giełdzie amerykańskiej, co pozwoliło części dziennikarzy  zająć się bardziej kreatywną pracą. Niestety są i mniej pozytywne doświadczenia, choćby fakt, że treści wytwarzane przez AI nie podlegają ochronie prawno-autorskiej, a to dla agencji istotne sprawa. Bez takiej ochrony trudno jest zbudować model biznesowy, pamiętając, że agencja zarabia na udostępnianiu treści.

Gruszka zwracał też uwagę na zjawisko fake-newsów. – Styk dezinformacji z naukami o bezpieczeństwie będzie się mocno zazębiać, będzie coraz bardziej regulowany rynek, bo coraz większe znaczenie przywiązuje się do informacji jako takiej. Jest ważniejsza niż elementy geopolityki. Liczy się czyja historia jest bardziej przekonująca, a nie kto ma więcej czołgów – metaforycznie podsumował ekspert.

Tomasz Gruszka radził też, by nie bagatelizować możliwości AI i wykorzystania jej przez konkurencję. Nawet jeśli wydaje nam się, że jej rozwiązania nie do końca są jeszcze zadowalające. Gruszka przywołał ideę Claytona Christensena, który twierdził, że nowe rzeczy nie są lepsze, ale są tańsze i prostsze w użyciu. Wpierw dotyczą użytkowników o najniższych oczekiwaniach, ale stopniowo wspinają się do coraz bardziej wymagających grup. Tak samo będzie z rozwiązaniami AI, które może będą toporne na początku, ale – jak opisał to Christensen w swoim modelu – teorii ekonomicznej opisującej innowacyjność  w XXI wieku to tzw. niszcząca innowacyjność, która dotrze coraz wyżej. – Nie lekceważcie konkurencji, która stosuje AI – podsumował Tomasz Gruszka.

Tomasz Gruszka jest absolwentem MBA Oxford Brookes University. Pracował dla Orfe, Polska Agencja Prasowa, Polska Press, Eniro i GlaxoSmithKline na stanowiskach związanych z rozwojem biznesu i zarządzaniem zmianą. Specjalizuje się w wykorzystaniu technologii w biznesie.

Podobne artykuły:

Herb Polski
Flaga Polski

Dofinansowanie ze środków Ministra Edukacji i Nauki w ramach programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki –
Popularyzacja nauki i promocja sportu. Projekt: Akcelerator AI i Blockchain

DOFINANSOWANIE: 800 000 ZŁ
CAŁKOWITA WARTOŚĆ: 920 000,00 ZŁ